Sojusz Lewicy Demokratycznej

Ostatnie wydarzenia

Bruzda na Oku

dodano 2015-06-28 23:29 w kategorii: Ludzie

No i mamy ustawę regulującą medyczne procedury „In vitro”! Daje ona nadzieję na potomstwo wielu rodzinom, dla których spełnienie marzeń o dziecku było z przyczyn medycznych po prostu niemożliwe. Finansowanie tych zabiegów ze środków Narodowego Funduszu Zdrowia likwiduje również głęboko niesprawiedliwy podział na tych, których było stać na sfinansowanie kosztownych badań i zabiegu, i na tych, którzy po prostu nie mieli środków na spełnienie upragnionego macierzyństwa i ojcostwa.

Ale jeszcze głosujący za ustawą nie zdążyli dobrze opuścić rąk, a już podniósł się rwetes prawicowych moralistów i „znawców” medycyny w sutannach i biskupich biretach. Senator PiS i wicemarszałek Senatu Stanisław Karczewski wprost zapowiedział natychmiastową zmianę ustawy po dojściu tej partii do władzy. Bo jakże to - kilka zarodków. Jeden musi wystarczyć, a nie wyjdzie - to trudno. I to mówi medyk z zawodu! Senatorze, więcej odwagi. Niech pan zakaże ustawowo wstawiania zębów, jak ostanie się jeden, też jakoś będzie. No i rozwijając kolejną światłą myśl senatora, ze świadczeń lekarskich - a takim jest także zabieg „in vitro” - powinny korzystać jedynie małżeństwa (te kościelne rzecz jasna). Osoby w innych związkach won z gabinetu! No, może dzieci jakoś tam podleczymy, oczywiście tylko te poczęte siłami matki natury. A te inne - też won! Łatwo je poznamy, bo według innego „eksperta” - księdza Oko - ci odmieńcy mają taką sobie bruzdę na czole. Co to Oko zobaczyło, samo chyba nie wie, bo widocznie jakaś prawdziwa bruzda rzuciła się księżulowi na mózg. To mocno zakłóca postrzeganie rzeczywistości.

Hierarchowie kościelni też dorzucili swoje pięć groszy. Prawie jednogłośnie stwierdzili, że zabiegi „in vitro” to po prostu grzech! Zmilczeli, czy od razu grzech ciężki, ale po zajadłości tych opinii widać, że wcale srogi! Drżyjcie lekarze, zamykajcie się kliniki, bo biskup się rozeźli. A tradycje w zakresie rozprawiania się z medykami - grzesznikami ma Kościół wcale niemałe. Niejeden cyrulik skończył w średniowieczu na stosie za pierwsze w medycynie próby sekcji zwłok. W kolejnych wiekach tępiono z ambon różne inne procedury medyczne, w czasach nam bliższych ostro dyskutowano nad transfuzją krwi, a jeszcze zupełnie niedawno Kościół ostro protestował przeciwko transplantacji organów. Ale zgodnie z chrześcijańską maksymą: „Pan Bóg nierychliwy, ale sprawiedliwy” współcześnie niejednego klechę uratował przeszczep, a i też niejednego rozkrojono w prosektorium w imię nauki lub wykrycia sprawcy. I tak będzie z tym jazgotem. Bo inaczej za chwilę dowiemy się, że ginekolog pod groźbą ekskomuniki będzie mógł leczyć tylko własną żonę. Bo jakże tak ma zaglądać w tajne miejsca obcej kobiecie i jeszcze tam łapę wkładać? Wystarczy, że spojrzy na przykład do ucha! Absurd - prawda? Właśnie do takich absurdów namawiają nas nawiedzeni prorocy i znawcy bruzd.

Dobrze, że na końcu kadencji Sejm zajął się tą sprawą, a posłowie nie dali się ogłupić. Sprawa, o którą SLD walczyło od kilku lat, znalazła rozwiązanie. Miejmy nadzieję, że nie będzie to rozwiązanie krótkie i tymczasowe.

Zbigniew Zawodniak

SLD Chorzów, 28.06.2015 r.

 

 

 

 



Komentarze

Wydarzenia