Sojusz Lewicy Demokratycznej

Ostatnie wydarzenia

„Szyld” wyprowadzić?

dodano 2015-06-12 01:27 w kategorii: Ludzie

Od kilku dni media mają nowy, chwytliwy temat związany z SLD. Nie żeby nagle ktoś zainteresował się programem, a gdzież tam jakaś analiza działania, do diabła rozmowy ze związkowcami z OPZZ! Liczy się jedno: czy będzie zmiana nazwy. I tylko o tym w jednej, drugiej i trzeciej telewizji, w kolorowych dziennikach o „faktach i zmyśleniach”.

A zaczęło się od - niezbyt fortunnej przyznajmy - wypowiedzi naszego kolegi Krzysztofa Gawkowskiego, który w TVP Info zasugerował owszem zmianę nazwy, ale przyszłego Komitetu Wyborczego. Tak, aby ta nazwa oddawała konieczną integrację polskiej lewicy i określała wspólną reprezentację w wyborach tych wszystkich środowisk, które nie zgadzają się na dominację prawicy i nasz wieczny wybór między „mniejszym złem”. Bo tak przedstawia nam się przyszłe wybory: albo skrajnie ideologiczny PiS, albo skrajnie liberalna i chciwa PO, a na okrasę skrajnie skrajna we wszystkim Kukizoopcja. Żeby z tej gry wyeliminować SLD najlepiej sięgnąć po ośmieszenie - patrzcie Państwo, zmienią nazwę dla niepoznaki, powiedzą „Szyld wyprowadzić!”.

Ale SLD to nie tabliczka z nazwą! To ustalony program, struktury organizacyjne, a przede wszystkim ludzie w organizacjach terenowych. Ludzie, którym jeszcze chce się coś pozytywnego zrobić i działać na rzecz innych. Dlatego nie dajmy się ogłupić medialnym dyskusjom o zmianie nazwy. Nie zmiana nazwy zdecyduje o naszej skuteczności i wyborczych szansach. Te zależą od konkretnego programu, jasnego i czytelnego przekazu, dogadania się z innymi organizacjami, z którymi od lat jest nam po drodze. Z pewnością nie posłużą temu wypowiedzi, które zachęcają do przeróżnych spekulacji o nazwie, ani dywagacje typu „może coś zmienimy, ale najlepiej zmieńmy ludzi”. Dzisiaj to droga donikąd.

My - szeregowi członkowie SLD - oczekujemy skonkretyzowania kilku zasadniczych punktów programu wyborczego. Oczekujemy porozumienia z innymi środowiskami szeroko pojętej lewicy, bez żadnych warunków wstępnych z którejkolwiek strony. Rzetelne porozumienie oznacza wspólne działania z poszanowaniemi i zachowaniem własnych struktur organizacyjnych - w tym także integralności Sojuszu Lewicy Demokratycznej!

Lewicy nie są potrzebne kolejne podziały, ani nowe nazwy. Mamy dowody z niedawnej historii, że integracja lewicy pozwoliła osiągnąć 40 procentowe poparcie wyborców. Dziś taki wynik jest oczywiście niemożliwy. Ale musimy zrobić wszystko, żeby nie dać się zepchnąć na margines życia politycznego. Żeby nie pozbawić dużego, europejskiego kraju silnej reprezentacji lewicy w parlamencie.

No i żeby nie zdejmować szyldów, pod którymi kryją się uniwersalne wartości.


Zbigniew Zawodniak


SLD Chorzów, 12.06.2015 r.

 



Komentarze

Wydarzenia

Strony
wojewódzkie
SLD

Wybierz na mapie województwo, aby przejść dalej.